czwartek, 28 czerwca 2012

Housman's Poem's Translation (mine;)


How clear, how lovely bright,
How beautiful to sight
Those beams of morning play;
How heaven laughs out with glee
Where, like a bird set free,
Up from the eastern sea
Soars the delightful day.

To-day I shall be strong,
No more shall yield to wrong,
Shall squander life no more;
Days lost, I know not how,
I shall retrieve them now;
Now I shall keep the vow
I never kept before.

Ensanguining the skies
How heavily it dies
Into the west away;
Past touch and sight and sound
Not further to be found,
How hopeless under ground
Falls the remorseful day.
fot. I Wawrzeńczyk

Przejrzyste, cudownie świetliste,
Piękne aż do zapatrzenia
Te lekkie poranku promienie
Niebo kraśnieje z radości
Gdzie, jak ptak ku wolności
Wprost ze wschodnich mórz dna
Wzlatuje pierwszy znak dnia.

Dziś w siłę urosnę, wiem
Nie będę kalał się złem.
Życia roztrwonić nie mogę.
Odzyskać stracone dni
Pragnę, choć nie wiem czy
I jak przysięgać, gdy
Przedtem słowa nie były mi drogie.

Niebiosa rozkrwawiwszy
Umiera w głuchej ciszy
Odchodzi w zachodnie niskości;
Nie dotkniesz, czy ujrzysz, usłyszysz
Nie znajdziesz, w jakiej niszy
Pod ziemią rozpacz skrywszy
Upada ten dzień żałości
(Housman, przekład ja)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz